logotyp
Anna Popek

Anna Popek, prezenterka i dziennikarka

Uratowane słowo: żwawo

rozmawiała: Marta Kawczyńska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Wybrałam to słowo i dopiero potem uświadomiłam sobie, że zrobiłam to intuicyjnie. Jest bardzo zgodne z moim charakterem. Od dziecka wszystko robię żwawo, nie lubię tracić czasu na niepotrzebne przestoje, zawracanie głowy drobiazgami. Czasem pewnie to wygląda na lekkie ADHD, ale ja lubię ten swój sposób działania. Wiem, że kiedy mam czas na relaks, moment oddechu, wtedy snuję się leniwie po domu w piżamie, ale gdy trzeba działać, robię to właśnie żwawo. Sama do siebie często mówię: „Anka, żwawo, nie trać czasu na głupoty!”. To jest podświadoma myśl, która ukierunkowuje moje działanie. Jak patrzę wstecz, to też wiele robiłam w swoim życiu żwawo. Szybko się decydowałam, wchodziłam w reakcję z ludźmi, ale uważam, że ta dynamika jest bardzo dobra dla mnie. Gdy moje córki były młodsze i wybierały się do szkoły jak sójki za morze, mówiłam, żeby zbierały się żwawo. Bo to bardzo ważna umiejętność – zebrać się w jednej chwili, nie zapomnieć niczego i trafić tam, gdzie się chce. To „żwawo” bardzo pomaga i dopinguje. A prócz tego to też jedno z tych trudnych słów, na których można poćwiczyć dykcję i ortograficzne reguły.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych