logotyp
Adam Dariusz Leszczyński

Adam Dariusz Leszczyński

Uratowane słowo: stryj

rozmawiała: Karolina Łokaj

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 

Dlaczego wybrał Pan akurat to słowo?

Kiedy zaprosiłaś mnie do konkursu, długo szukałem słowa, które jest zagrożone zniknięciem z jęz. polskiego. Wybór jest duży, ale jako polonista zauważyłem, że sporo problemów w komunikacji językowej powodowanych jest właśnie przez ten często przeze mnie używany wyraz – a to ze względu na jego bogatą treść. Znaczna część młodzieży nie ma pojęcia, co oznacza to słowo. Pomyślałem więc, że skoro młodzi ludzie go nie używają, jest ono zagrożone wyginięciem.

Jakie ma ono znaczenie?

Stryj jest to po prostu brat ojca.

Jak Pan myśli, dlaczego zanika ono z polszczyzny?

Być może związane jest to z modelem rodziny, który teraz funkcjonuje, czyli 2+1. Powoduje to, że częstokroć rodzice nie mają rodzeństwa. Ojciec nie ma brata, zatem w rodzinie nie ma kogo nazywać stryjem.

Dlaczego to słowo jest Pana ulubionym?

Jest ulubione ze względu na stosunek emocjonalny do mojego stryja. Miałem w życiu tylko jednego brata ojca, lecz zginął w wypadku drogowym, gdy byłem bardzo młodziutki.
Stryjek - bo tak go nazywałem, będąc dzieckiem - pozostał w mojej pamięci jako wesoły, radosny człowiek, którego los zdecydowanie przedwcześnie zabrał z tego świata.

Co należy zrobić, aby to słowo wróciło do czynnego języka?

Hmm, pytanie nie jest łatwe. Gdyby spojrzeć poprzez analogię do poprzedniej odpowiedzi dotyczącej przyczyn zaniku słowa w języku, to najprościej byłoby zadbać o to, żeby rodziny były większe, czyli żeby brat miał nie tylko siostrę, ale i brata. Być może wtedy wróciłaby potrzeba nazywania rzeczy po imieniu. Tak… to chyba najlepsza metoda - zadbać o wielodzietność rodzin, a przy okazji nie bać się stosować słów nazywających relacje rodzinne wbrew temu, że wyrazy te są obce dla młodych ludzi.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych