logotyp
Paweł Rzońca

Paweł Rzońca

Uratowane słowo: sążnisty

rozmawiała: Jadwiga Rzońca

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Wybrałem określenie „sążnisty”, gdyż jako prawdziwy Polak uwielbiam słowa, których wymówienie przerasta możliwości przeciętnego obcokrajowca. Do moich faworytów należy także „Kielecczyzna”, ale ona – dzięki Bogu! – ciągle jest w użyciu.
Uwielbiam ten moment, w którym opowiadam znajomym o sążnistym referacie, a oni kiwają ze zrozumieniem głowami, chociaż ¼ z nich nie wie, co to słowo oznacza. Mam też do niego sentyment, gdyż pojawiło się na mojej maturze w 2008 r. w poleceniu „zastąp słowo synonimem”, a kilka miesięcy wcześniej wyjaśniałem jego etymologię swojej dziewczynie i poszukiwałem wyrazów, którymi można je zastąpić (jak „obszerny” czy „bardzo długi”). Pamiętam także, że dzień później zdawałem egzamin na prawo jazdy – swoją drogą również sążnisty – gdzie wymagano innych umiejętności… Mimo, że wtedy oblałem, po dziś dzień mam sentyment do słowa „sążnisty” i bardzo mi szkoda, że ten przymiotnik nie występuje nawet w ćwiczeniach na poprawną wymowę.
Dlatego kiedyś napiszę książkę. Nie wiem jeszcze na jaki temat, ale wiem jedno – na pewno będzie sążnista!

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych