logotyp
Weneda Nalewajko

Weneda Nalewajko

Uratowane słowo: rzemyk

rozmawiała: Weneda Nalewajko

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Nieraz mi się wydaje, że powinnam żyć w czasach, które teraz uważamy za zamierzchłe i bardzo odległe. Jednym z symboli, który mi o tym przypomina jest rzemyk. Mogę sobie wyobrazić jeźdźców galopujących po lasach, a rzemień służący jako uprząż dla konia doda tej scenie uroku. Dla większości ludzi jest to kawałek wyprawionej skóry, jednak dla mnie (choć może się to wydawać absurdalne) ma on duszę oraz niepowtarzalny, archaiczny klimat. W czasach obecnych można go spotkać w formie bransoletek, więc wiele osób nadal może uważać to słowo za używane. Jednak moim zdaniem to nie to samo co rzemyk służący do związywania różnych rzeczy i szczerze wątpię, by był kiedyś wyrabiany z myślą o tym, by był ozdobą. Choć szczerze mówiąc, wszystkie są bardzo ładne. To słowo kojarzy mi się również z dzieciństwem, gdy moim ulubionym filmem nakręconym na podstawie powieści Astrid Lindgren była „Ronja, córka zbójnika”, a w pamięci do dziś mam utrwalony moment, gdy główna bohaterka wciąga rzemykiem kolegę z wnętrza wielkiej rozpadliny.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych