logotyp
Paweł Jankowski

Paweł Jankowski, kucharz

Uratowane słowo: przaśny

rozmawiał: Mateusz Kaczor

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Dlaczego przaśny? Sam bardzo długo nie znałem tego słowa, ale kojarzy mi się bardzo dobrze. Pierwszy raz usłyszałem je w drodze na wesele koleżanki. Chłopak mojej siostry zapowiedział, że mimo rodzinnych sporów o charakter wesela, na pewno będzie przaśnie. Po szybkim wytłumaczeniu uznałem, że to wspaniałe określenie na takie wesele. Bo czy o orkiestrze odprowadzającej spod domu przez dziesiątki bramek i zabawach w przystrojonej balonami remizie wypada mówić „wiejskie”? Przecież przaśne niesie za sobą dużo pozytywniejszy ładunek i od razu odpowiednio nastraja! Od tamtej pory „przaśny” to jedno z moich ulubionych określeń. Bardzo żałuję, że w świecie, w którym wszystko co swojskie i niewydumane oceniane jest jako gorsze, przaśność zastępowana jest przez negatywnie nacechowaną wiejskość. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i nic co przaśne nie jest nam obce, nie zapominajmy o tym!

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych