logotyp
Kamil Kaczmarczyk

Kamil Kaczmarczyk

Uratowane słowo: pryncypał

rozmawiała: Aleksandra Kaczmarczyk

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Historia z pryncypałem była dość zabawna. Kiedy miałem kilka lat, ciekawiło mnie każde usłyszane słowo. Pewnego dnia wpadłem do pokoju, w którym siostra czytała swoją ulubioną książkę. Trafiłem akurat na zdanie: ,,To przez tego pryncypała”. Wydawało mi się, że raczej nie jest to miłe określenie, więc pośpiesznie zapytałem siostrę, dlaczego czyta książki, w których ludzie tak brzydko do siebie mówią. A ona nic nie powiedziała, tylko zaczęła się głośno śmiać. Kiedy już się opanowała, wytłumaczyła mi, że pryncypał to szef, zwierzchnik, zleceniodawca. Kidy zrozumiałem swoją gafę, również zacząłem się głośno śmiać, a później biegałem po domu i mówiłem, że nikt nie może mi rozkazywać, bo nie jest moim pryncypałem. Teraz chodzę do szkoły muzycznej i wiem, że pryncypał to także część instrumentu, jakim są organy.
Pryncypał to na pozór zwykłe słowo, które jednak stało się dla mnie wyjątkowe, zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Pryncypał – już sam dźwięk tego słowa jakby sugeruje nam jakieś negatywne nacechowanie, a tutaj taka niespodzianka. Myślę, że mogłoby ono zaskoczyć wielu, wnieść odrobinę sympatycznego zamieszania w życie i dlatego nie chcę by zostało zapomniane.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych