logotyp
Beata Tadla

Beata Tadla, dziennikarka TVP

Uratowane słowo: macierzyństwo

rozmawiała: Marta Kawczyńska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 

Najchętniej wskazałabym słowa, które trzeba z języka wyrzucić, ponieważ polszczyzna jest mocno nimi zachwaszczona. Może i taką akcję – wyrywania chwastów – warto zorganizować? Ale skoro staję przed zadaniem ocalenia jakiegoś słowa, wybieram „macierzyństwo”. Najpierw była słowiańska mati, potem staropolska mać, macierz. Piękne słowo, które zawiera w sobie mnóstwo znaczeń. Jest nie tylko stwierdzeniem suchego faktu posiadania dziecka przez kobietę. W treści ma dar i wielką odpowiedzialność, choć zrozumienie tego nie zawsze jest łatwe, wymaga świadomości i dojrzałości. Macierzyństwo ma dla każdej matki niezwykle osobisty wymiar, każda wie, jak ją odmieniło. Dla mnie jest największą i najważniejszą przygodą w życiu. Pozwoliło mi poznać, czym jest prawdziwa radość, szacunek, pokora. Czym jest bezwarunkowa miłość. Nauczyło mnie widzieć świat głębiej, być bardziej wrażliwym człowiekiem, odróżniać sprawy ważne od miałkich, nieistotnych. W tym słowie nie ma pustki, jest za to ogromna siła. Myślę, że norwidowskie zawołanie, by „odpowiednie dać rzeczy słowo” do „macierzyństwa” pasuje idealnie.

Materiały na tej podstronie (tekst i zdjęcie) są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych