logotyp
Beata Tkaczuk

Beata Tkaczuk

Uratowane słowo: koperczaki

rozmawiała: Jana Tkaczuk

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Jest to określenie zazwyczaj używane w formie ,,palić koperczaki”, inaczej: „zalecać się”. Natychmiast fala wspomnień przepływa mi przed oczami. Szczególnie jedno wydarzenie z dzieciństwa. Liczyłam wtedy może z jedenaście lat, gdy pewien młodzieniec zawzięcie walczył o moje względy. Na jego widok w mig uciekałam, gdzie pieprz rośnie. Pewnego poranka zobaczyłam jak drepcze dróżką. Prędko chciałam schować się za rosnące tuż przede mną drzewo. Jednak nie zwróciłam uwagi, że tuż za nim był ogromny dół, obrośnięty gąszczem pokrzyw. Przez co najmniej tydzień łagodziłam bąble kwaśnym mlekiem. Od tamtej pory z całego serca nienawidziłam mojego adoratora. Zdarzyło mi się użyć określenia „koperczaki” w rozmowie z sąsiadką. Kobieta spojrzała na mnie ze zdziwieniem i spytała: ,,Słucham? Koperczaki? Ma pani na myśli łąkę obrośniętą koprem?”.
Obecnie nie używane jest już to określenie. Zostało zastąpione zwrotami takimi jak : „podrywa”, „flirtuje”, „zarywa” itd. Według mnie przyjemniejsze dla ucha jest jednak słowo ,,koperczaki”.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych