logotyp
Hildegarda Kowalczyk

Hildegarda Kowalczyk, moja babcia

Uratowane słowo: kontent

rozmawiała: Hanna Goik

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Moja Babcia, starsza Pani, brzydkich słów użycie gani.
[Wulgaryzmy, jak wiadomo, żadną cieszą się renomą,
O ubóstwie świadczą mowy, szpecąc język narodowy.]
Rada za to jest niezmiernie, gdy zerkając w papeterie,
Wraca myślą do przeszłości i wspaniałych lat młodości.
Wielką wszak miał elokwencję ów, z którym korespondencję
Wymieniała przez szmat czasu – dziś to rodzaj rarytasu.
Ten kawaler niezmożony, każdą schadzką urzeczony,
Aparycję Jej opiewał, nad rozłąką ubolewał,
Jednak – wdziękiem odurzony, wielce był zadowolony,
Czyli kontent, jak zwykł mawiać, pisać, o tym wciąż rozprawiać.
Kontent – wyraz ulubiony, wszedł więc w kanon, na salony,
W grafomańskie też zapędy w walce o sympatii względy.
Tak nastały zrękowiny, ślub, wesele, później chrzciny.
Absztyfikant, mój zaś dziadek, wręczał, oprócz czekoladek,
Słów wiązankę – wciąż rymował, czym mą Babcię deprymował.
Dzisiaj kontent to wspomnienie i policzków lekkie drżenie,
Za to Babcia jest kontenta, gdy ktoś słowo to pamięta.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych