logotyp
Magda Tulska Budziak

Magda Tulska Budziak, nauczycielka jęz. rosyjskiego na Uniwersytecie Warszawskim

Uratowane słowo: iść na wycug

rozmawiała: Paulina Tupalska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Wyrażenie „iść na wycug” pochodzi z powieści „Chłopi” Władysława Reymonta. W wolnym tłumaczeniu oznacza ono oddanie ziemi. Polega to na tym, że rodzice zrzekają się ziemi, której są właścicielami na rzecz swoich dzieci. W zamian za to dzieci są zobowiązane do utrzymania rodziców i opieki nad nimi, aż do ich śmierci. „Chłopi” to piękna polska powieść, którą uwielbiam i chętnie do niej wracam. Reymont posługuje się w niej znakomitym językiem, rewelacyjnie opisuje postaci i wielkie namiętności. Zwrot „iść na wycug” jest prosty, krótki, a ponadto podoba mi się też jego dźwiękowa warstwa. Sądzę, że to określenie powróci do codziennego stosowania, bo samo zjawisko już się powtarza. Pisarz jakby wyprzedził epokę. Teraz jesteśmy w sytuacji, w której nasze emerytury są niskie, a mogą być jeszcze niższe. Rodzice nie będą mieć pieniędzy na własne utrzymanie, pomimo tego że przepracują całe życie. Dlatego zamiast stosować odwróconą hipotekę, może warto iść do swoich dzieci na wycug?

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych