logotyp
Jadwiga Kosuda

Jadwiga Kosuda

Uratowane słowo: ganek

rozmawiała: Karolina Kuliś

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Dzisiaj to mówi się weranda, taras… A kiedyś to był ganek. Nie tylko nazwa się zmieniła. Cała otoczka z nim związana także. Mi ganek kojarzy się z wieloma niezapomnianymi sytuacjami. To tam zbierałyśmy się z koleżankami – piłyśmy herbatę, plotkowałyśmy. Zwłaszcza w ciepłe, letnie wieczory, kiedy nie chciało się tkwić w domu. To siedząc na ganku widziałam mojego męża, który podchodzi, aby poprosić mnie o rękę. Już z daleka wiedziałam po co idzie, nie byłam nawet zdenerwowana. Siedziałam w fotelu i czekałam. To stamtąd co roku wypatrywałam pierwszej gwiazdki. To tam czekałam z niecierpliwością na gości, którzy mieli być godzinę wcześniej, a jak zwykle się spóźniali. Szkoda tylko, że nasz dom został zburzony, a z nim mój ganek. Dobrze, że ludzie mają wspomnienia.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych