logotyp
Ewa Piotrowska

Ewa Piotrowska

Uratowane słowo: emablować

rozmawiała: Justyna Hatem

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 

Dlaczego właśnie to słowo chcesz ocalić?

Słowo to weszło do mojego osobistego słownika podczas pewnego przyjęcia. Były same pary małżeńskie, trochę wiało nudą, gdy nagle moja przyjaciółka Romka, aby ożywić atmosferę, rzuciła desperacko: „Uwaga, a teraz panie emablują panów”. Może trudno w to uwierzyć, ale dzięki temu przewrotnemu hasłu atmosfera znacznie się ożywiła. Panie zaczęły szukać obcych partnerów, prosić cudzych mężów do tańca... Mam miłe wspomnienia z tego przyjęcia i dlatego chętnie używam słowa „emablować”, chociaż wolę je w kontekście panów emablujących panie.

No właśnie, a Ty bywałaś emablowana?

Gdybym powiedziała, że nie, to bym była fałszywie skromna. Byłam, a jakże!!! Bardzo często. Nie jestem oszałamiającej urody, więc chyba z powodu charakteru. Byłam kiedyś w Bułgarii, w małym nadmorskim miasteczku. Tamtejszym rezydentem był mężczyzna, który ewidentnie podobał się wszystkim kobietom na turnusie, bo nieustannie biegały do niego z każdym drobiazgiem. Wysoki blondyn, opalony, wysportowany, mnie też się podobał, ale nawet nie liczyłam na jego zainteresowanie. Tak się jednak złożyło, że zakochał się właśnie we mnie. Kiedy byłam na plaży, przynosił mi owoce i oliwkę, poprosił swoich bułgarskich przyjaciół, żeby się mną opiekowali, a jak jechałam do Burgas z przyjaciółką, to podobno siedział na schodach mojego mieszkania i płakał, mimo że byłam dwadzieścia minut drogi od niego. To, co robił, sprawiło, że czułam się naprawdę emablowana, adorowana. O, to też dobre słowo, i też chyba wychodzi już z użycia. Mężczyźni już nie potrafią adorować kobiet, a może to kobiety nie chcą już być adorowane.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych