logotyp
Bożena Wąsik

Bożena Wąsik, mama

Uratowane słowo: bazarek

rozmawiała: Helena Wąsik

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Słowem, którego często używam, ale które coraz rzadziej słyszę w moim otoczeniu, jest bazarek. Wyniosłam je z mojego domu rodzinnego, gdzie tym mianem określano małe skupiska ludzi handlujących owocami i warzywami. W czasach mojej młodości popularne były takie bazarki przy blokowiskach, gdzie rolnicy z pobliskich gospodarstw sprzedawali swoje produkty. Na taki minitarg można było pójść o każdej porze dnia, kupić warzywa i owoce oraz smaczne produkty mleczne. Wszystko świeże i naturalne, bez sztucznych nawozów i dzisiaj tak powszechnej „chemii”.
Teraz takich bazarków już nie ma, a słowo zanika. Dla mnie zawsze będzie się kojarzyć z zapachem i smakiem polskich, prawdziwych warzyw i owoców.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych