logotyp
Edyta Jungowska

Edyta Jungowska, aktorka

Uratowane słowo: amant

rozmawiała: Ola Rzążewska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Mam pewną słabość do słowa „amant”, bo gdy je wypowiadam w myślach, od razu widzę największego filmowego amanta międzywojennego polskiego kina, czyli Eugeniusza Bodo. Ten czar, ten szyk, to spojrzenie! Warszawa żyła plotkami o jego romansach. Kobiety za nim szalały i traciły głowy, gdy śpiewał „Umówiłem się z nią na dziewiątą”, „Seksapil” albo „Ach śpij, kochanie”. Był tak przystojny, że nawet jego pies w towarzystwie swego pana wyglądał jak amant. Do dziś uważam, że Bodo był zjawiskową postacią sceny aktorskiej. Chciałabym, by i słowo amant, i sami amanci kinowi nie zniknęli z naszego życia.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2017.

OJczysty - dodaj do ulubionych