logotyp
Maria Szabłowska

Maria Szabłowska, dziennikarka

Uratowane słowo: adapter

rozmawiała: Marta Kawczyńska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Słowo, które moim zdaniem znikło zupełnie, to adapter. Dla mojego pokolenia adapter był urządzeniem marzeń. Dzięki niemu, gdy dorastaliśmy, mogliśmy słuchać płyt, które przysyłały nam rodziny. To słowo było bardzo ważne, tak jak ważny był sam adapter, którego zdobycie wcale nie było łatwe. W tamtych czasach królował Bambino. Był kultowy, Jacek Cygan napisał o nim nawet piosenkę. Oczywiście miałam Bambino w domu, ale wujek ze Stanów, który przysyłał mi płyty i gumę do żucia, pewnego razu przysłał mi amerykański adapter HMV. To dopiero był szpan. Znajomi przychodzili do mnie słuchać płyt, bo uważali, że ten amerykański adapter jest lepszy i nie rysuje ich tak jak rodzimy Bambino. Gdy już się płytę zdobyło, słuchało się jej aż do zdarcia, więc jakość adaptera miała znaczenie.

Materiały na tej podstronie (tekst i zdjęcie) są dostępne na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych