logotyp
Barbara Urbańska

Barbara Urbańska

Uratowane słowo: absztyfikant

rozmawiała: Barbara Urbańska

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Lubię słuchać opowieści mojego dziadka. Mówi trochę śmiesznie i nie zawsze rozumiem wszystkie słowa. Ale jedno na zawsze zapamiętam.
Pewnego dnia, gdy wychodziłam ze szkoły, zadzwonił do mnie dziadek i powiedział bardzo poważnym głosem, że o 15:00 przyjdzie do mnie absztyfikant. Gdy już miałam zapytać dziadka, jaki absztyfikant i co to znaczy, połączenie zostało przerwane. Wyładowała mi się komórka. Postanowiłam w domu sprawdzić, co oznacza to słowo. Po drodze spotkałam swojego starszego brata i wszystko mu opowiedziałam. Brat powiedział, że absztyfikant to człowiek wysyłany przez szkołę, który sprawdza, czy dzieci mają porządek w swoich pokojach. Pomyślałam, że trzeba posprzątać całe mieszkanie, szczególnie mój pokój, bo nie nadawał się na przyjęcie kolegów, a co dopiero tego absztyfikanta. Brat powiedział, że dobrze by było sprzątnąć też jego pokój, bo absztyfikant lubi zajrzeć do pokoju rodzeństwa. Powiedział, że pomógłby mi bardzo chętnie, ale ma trening i wróci dopiero wieczorem. Posprzątałam nasze pokoje i czekałam na wizytę. Gdy o 15:00 zadzwonił domofon, byłam zdenerwowana. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam mojego przyjaciela Krzyśka. Powiedziałam mu, że nie mam czasu i przyjdę do niego później. Czekałam, czekałam... aż przyszła moja mama. Na widok posprzątanych pokoi zaniemówiła, a gdy opowiedziałam jej o wszystkim, zaczęła się śmiać i zadzwoniła do dziadka. Nic z tego nie rozumiałam. Absztyfikant nie przyszedł, a ja zamiast bawić się z Krzyśkiem posprzątałam nasze pokoje. Dopiero dziadek wytłumaczył mi, że absztyfikant to inaczej zalotnik lub konkurent, a ja jestem safanduła i niezguła, że dałam się bratu tak łatwo nabrać. Okazało się, że dziadek widział się rano z Krzyśkiem i obiecał przekazać mi, że mamy się spotkać u mnie po szkole.
Miałam tylko nadzieję, że Krzysiek nie dowie się o całej sytuacji, bo przecież nie jest moim absztyfikantem. Ale tego wieczora nikt nie chciał mnie słuchać, wszyscy się śmiali i żartowali.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych