logotyp
Stanisław Średnicki

Stanisław Średnicki, kolejarz

Uratowane słowo: a bodajżeś skleszczał

rozmawiała: Agata Kropiewnicka

Podziel się Wykop Zaćwierkaj 
Słowo albo wyrażenie, które wychodzi z użycia? I jest coraz słabiej rozumiane? ,,A bodajżeś skleszczał" było jednym z powiedzonek mojego wuja. Mówił tak do mnie, gdy się na mnie wściekał. Na przykład, kiedy nie chciałem paść jego krów. Brat mojej matki miał gospodarstwo, był starym kawalerem. Pomagał jej po tym, jak ojciec zginął na wojnie.
Kiedyś ludzie nie lubili przeklinać, więc żeby nie używać wulgarnych słów, wymyślali takie wyrażenia. ,,Skleszczeńcu", a zamiast ,,psia krew" mówili ,,krew" lub ,,zła krew". Wuj hamował się nie tylko ze względu na mnie, w towarzystwie starszych też nie przeklinał. Teraz wyzwiska są powszechne, wtedy ludzie dbali o język.
,,Skleszczał" znaczy mniej więcej tyle, co „zamarzł“. Ot, taka fraza rzucana w gniewie. Niektórzy mówią jeszcze ,,obyś sczezł", to coś podobnego.

Dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach programu Ojczysty - dodaj do ulubionych 2018.

OJczysty - dodaj do ulubionych